Strona główna Bielawa Panie Adamie, co słychać w Polityce?

Panie Adamie, co słychać w Polityce?

3
PODZIEL SIĘ

 

W lipcu 2017 roku minęło już ponad pół roku, gdy przebywam na emeryturze i nikt mi nie chce uwierzyć, gdy mówię, że nie mam czasu wolnego dla siebie, bo czas mi tak szybko ucieka, a mam tak wiele jeszcze do zrobienia.

Mimo braku czasu, napisałem,a jak twierdzą niektórzy moi antagoniści,,wypociłem’’ na łamach DDZ24.EU gazety aglomeracji dzierżoniowskiej, 15 felietonów,

pod tytułem : ,, Panie Adamie,co słychać w polityce’’?

A felieton to jest przecież utwór o zwięzłym i swobodnym charakterze na tematy

polityczne, społeczne,obyczajowe i kulturalne napisany w osobistym tonie, na ogół

w sposób lekki, niekiedy żartobliwy, publikowany najczęściej cyklicznie w stałym miejscu gazety. Staram się, aby moje felietony spełniały taką właśnie rolę.

Wśród 15 napisanych do tej pory felietonów 9 dotyczyło spraw związanych z funkcjonowaniem mojego miasta Bielawy i prowadzonej polityki w mieście, a w 6 felietonach opisałem sprawy dotyczące polityki wewnątrzkrajowej i międzynarodowej.

Trwają wakacje, ludzie chcą chociaż na chwilę odejść od bieżącej polityki, dlatego tym razem tylko ogólnie przypomnę, jakie to wydarzenia do tej pory opisywałem w sferze polityki krajowej i międzynarodowej.

Na początek krótko ustosunkuję się do kwestii zamieszczanych komentarzy, ukazujących się pod tekstami moich felietonów w internecie.

Mam w życiu swoje zasady, których zawsze przestrzegam. Jedną z nich jest to, że na żadnym forum internetowym nigdy nie polemizowałem, nie udzielałem żadnych odpowiedzi, nie reagowałem na żadne zaczepki słowne zawarte w komentarzach.

Ponieważ nie chcę być utożsamiany z osobą wywołującą za pomocą komentarzy niezdrowe reakcje i nie mam powodu, by karmić ludzi emocjami. Nie dam się nigdy sprowokować do dyskusji na forum internetowym, chociaż w niektórych przypadkach powinienem udzielić odpowiedzi na komentarze i użyć słów, które leżą mi na wątrobie. Jednak nigdy tego nie uczyniłem, i nie zrobię tego, bo nie chcę złamać swoich zasad.

Wszystkie komentarze czytam bardzo dokładnie i staram się je czytać ze zrozumieniem, chociaż są i takie komentarze, że trudno zrozumieć, co autor miał na myśli i zastanawiam się jaki to ma związek z treścią mojego felietonu.

Nie ukrywam, że komentarze są potrzebne i stanowią dla mnie również źródło cennych informacji, bo dają mi czasami inne spojrzenie i pogląd na daną sprawę.

A prezentowany pogląd całkowicie inny niż mój zawsze szanuję, bo należę do osób pozytywnie nastawionych do życia i do ludzkich komentarzy.

Jeżeli jednak osoby piszące komentarze chcą zachować swoją anonimowość, mają taki wybór i mają takie prawo, nie podawać swojego prawdziwego nazwiska pod komentarzem, pozostawiając również wybór i dla mnie.

Korzystając z tego wyboru, nie udzielam żadnej odpowiedzi na żadne komentarze.

Otwarty za to jestem na rozmowy i mogę spotkać się z każdym komentatorem lub komentatorką zamieszczającymi swoje komentarze pod moimi felietonami. Zapraszam do wspólnego spotkania, może dojść do niego w każdym uzgodnionym dowolnym miejscu i o każdej dowolnej porze, bo wtedy mam partnerkę lub partnera do rozmowy i możemy wymieniać swoje poglądy, porozmawiać na argumenty, a nie na zniewagi słowne w internecie. Tyle mam do zakomunikowania i wyjaśnienia w tej kwestii.

Również zwracają się do mnie z prośbą znajomi, szczególnie mieszkający poza granicami naszego kraju, którzy chcą utrzymywać więź z krajem, abym nie zapomniał zrelacjonować sprawy wewnątrzkrajowe, w których oni już dawno się pogubili i nie wiedzą, o co w tych zamieszaniach chodzi.

Bo w polityce co chwila dzieje się coś nowego, a oni nie zawsze mają czas, aby na bieżąco śledzić wydarzenia polityczne w kraju.

Rozumiem zaniepokojenie ich, tym co dzieje się w naszym kraju.

W obecnym czasie, gdy PiS,, przegina do kwadratu,” tym bardziej chcą wiedzieć, jaka jest sytuacja w kraju na dziś, bo zdają sobie sprawę z tego, jakie to ma to przełożenie na codzienne życie i otaczającą rzeczywistość.

Prawdą jest że niekiedy napotykam na wewnętrzne opory i trudność w opisywaniu zdarzeń krajowych. To dlatego,że nieprzerwanie od 48 lat funkcjonuję nie tylko w naszej lokalnej polityce. Przez ostatnie 18 lat pełnię funkcję sekretarza Rady Powiatowej SLD w Dzierżoniowie.

Zdarza się, że fakt ten w komentarzach ze strony moich przeciwników politycznych wykorzystywany jest przeciwko mnie. I z tego tytułu jestem posądzany, ze strony moich adwersarzy, o stronniczość brak obiektywizmu zaangażowanie polityczne. Zawsze staram się tego unikać, opierając moje felietony na faktach, nie chcę dawać żadnych powodów do tego typu określeń mojej osoby, gdyż uważam że twarz, nazwisko mam niezmienne i te same od wielu już lat. Ja to rozumiem

Zawsze podkreślam, że każdy ma prawo mieć swoje zdanie, każdy ma prawo mieć swoje wątpliwości, również co do moich szczerych intencji zawartych w felietonach. Dlatego moją intencją jako autora felietonów zawsze jest to, aby czytelnik mógł porównać moje zdanie ze swoimi osobistymi spostrzeżeniami, przemyśleniami, czy opiniami dotyczącymi spraw, które mają miejsce w polityce krajowej, zagranicznej lub są związane z funkcjonowaniem miasta, w którym żyjemy na co dzień.

Nie wiem, jakie argumenty trafiają do czytelników i czy w ogóle one trafiają, bo są osoby, które mają ugruntowane poglądy prawicowe, lewicowe, ale są również i tacy gdzie trudno jest powiedzieć, a jeszcze trudniej jest określić, czy mają jakiekolwiek poglądy polityczne.

Wielokrotnie przekonałem się, jak trudną rolą jest komentowanie polityki

wewnątrzkrajowej, która wyzwala tak wiele emocji wśród Polaków. Tu istnieje niebezpieczeństwo posądzenia o kierowanie się sympatią lub antypatią w stosunku do bieżących zdarzeń politycznych, partii rządzącej.

Przecież to poglądy niejednokrotnie dzielą Polaków.

Nie chcę więc wydawać werdyktów, bo mi nie wypada, ale też nie koloryzuję opisywanych spraw i nie mogę stać obojętnie z boku.

Uważam, że nie można przechodzić obojętnie wokół spraw, które dzieją się w naszym kraju dzisiaj, bo one za kilkanaście lat będą dotyczyć życia naszych dzieci i wnuków.

Zawsze należałem do grona tych osób, które uważają, że nadszedł już czas, aby ponad podziałami partyjnymi, wspólnie zastanowić się co należy zrobić, aby mieszkańcom naszego kraju, mieszkańcom naszego miasta żyło się coraz to lepiej, a nie szukać tematów zastępczych z historii, które nie mają żadnego wpływu na nasze codzienne życie.

Trudno się dziwić ludziom, że tęsknią za normalnością życia, a nie za chaosem przeciwko państwu. Reformy w kraju trzeba przeprowadzać, ale w taki sposób, aby zyskały one poparcie z lewej i z prawej strony życia politycznego. Przecież władza nie może być głucha i ślepa i powinna liczyć się z opiniami i z faktami.

Trzeba być przede wszystkim odpowiedzialnym za swoje czyny, ponieważ,, kto lecząc anginę, pacjentowi obcina nogę.’’ ?

W swoich dotychczasowych felietonach pozwoliłem sobie na szukanie odpowiedzi na pytania :

Czy mamy w Polsce perspektywy lepszej przyszłości?. Czy czujemy się w kraju bezpieczni? Co nasz rząd ma do zaoferowania obywatelom w sprawie, służby zdrowia, wzrostu rent i emerytur? Co z cenami za gaz, benzynę, energię elektryczną, ułatwieniami dla przedsiębiorców ?

Zastanawiałem się jakie zmiany w Kodeksie Wyborczym z 2011roku wprowadzi PiS,

aby zwiększyć swoje szanse w wyborach samorządowych w 2018 roku i ułatwić wygranie wyborów osobom startującym z listy PiS.

Informowałem o przygotowaniach do wyborów samorządowych i stanowisku Rady Powiatowej SLD w Dzierżoniowie w sprawie kadencyjności władz, gdy jeszcze nie dokonano zmian w Kodeksie Wyborczym.

Nie chcąc używać zbyt mocnych słów, aby nie pogorszyć swojego stanu zdrowia, wprowadziłem najdelikatniejszy, jaki przyszedł mi na myśl, nowy wyraz do obiegu politycznego ,,kameleonizm’’.

Jest to wyraz określający zjawisko, z którym mieliśmy do czynienia w ostatnich wyborach samorządowych w 2014 roku w Bielawie a mianowicie :

Niektóre osoby, które zostały wybrane radnymi do Rady Miasta Bielawa, a startowały z Komitetu Wyborczego Wyborców Ryszarda Dźwiniela, gdy ogłoszono wyniki wyborów burmistrza Bielawy, nagle zapomniała pod jakim szyldem przystąpiła do wyborów i jaki to lektorat oddał na nich swoje głosy. Stali się, zmieniając barwy klubowe, radnymi niezależnymi. Mimo że zjawisko to ze względu na czynnik ludzki nie byliśmy w stanie przewidzieć, to je zdiagnozowaliśmy, i z tej lekcji wyciągnięte zostały wnioski na przyszłość.

W sprawach międzynarodowych zastanawiałem się, co nowego do naszego codziennego życia wniosła Unia Europejska, gdy od 12 lat jesteśmy jej członkiem, a co by się stało z Polską, gdyby Unia Europejska upadła i przestała istnieć.

Gdy nie było jeszcze żadnej informacji o planowanej wizycie nowo wybranego prezydenta USA w Polsce, stawiałem pytania : Czy my mamy się cieszyć, czy być

przestraszeni z powodu wybrania Donalda Trampa na 45 prezydenta USA? Co my, jako Polacy możemy zyskać na prezydenturze Trumpa, jak wykorzystać sympatię, jaką cieszymy się w USA, mimo że w polityce zagranicznej nie ma sympatii, a są interesy? Po wizycie prezydenta USA w naszym kraju na niektóre pytania postawione w moim felietonie znamy już dzisiaj odpowiedź.

Przypomniałem również że w kalendarzu świąt istnieje 1 Maja jako święto robotnicze i pracownicze, jak również w kościele obchodzone jako uroczystość św. Józefa patrona robotników. Od roku 2004 jest to również dzień upamiętnienia wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Pozwoliłem sobie w imieniu organizatorów zaprosić na 1 Majowy Piknik Rekreacyjny i Sportowy dla wszystkich, który nieprzerwanie od 17 lat organizuje Rada Powiatowa SLD w Dzierżoniowie i Rada Miejska SLD w Bielawie.

Przedstawiłem moc atrakcji na Pikniku gdzie tradycyjnie głównym miejscem jest malowniczo położony teren na Ośrodku Wypoczynkowym Sudety w Bielawie, u podnóża Gór Sowich w pobliżu Jeziora Bielawskiego.

Majówka z SLD na stałe wpisała się w kalendarz imprez organizowanych w Bielawie. Należy przypomnieć, że jako organizatorzy Majówkę zabezpieczamy pod względem finansowym z własnych środków pieniężnych zebranych od członków SLD, sympatyków, zwolenników, sponsorów. Nie pozyskujemy żadnych środków pieniężnych z zewnątrz,dlatego podziękowania należą się wszystkim darczyńcom za finansowe wsparcie. Jeszcze raz dziękujemy. Gdyby nie sponsorzy, nie byłoby Majówki.

W toczącej się ożywionej dyskusji w kraju, odniosłem się również do spraw związanych z Konstytucją Rzeczypospolitej.

O dyskusję na temat zmian w Konstytucji zwrócił się z prośbą do Polaków Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda.

Uznałem że jest potrzeba kontynuowania rozmowy o Konstytucji, że nie można uchwalić jej za parę miesięcy. Dyskusja powinna trwać, a podstawą do dyskusji o jej zmianach nie może być świadome łamanie jej zapisów przez obecnie rządzący PiS.

Prawdą jest, że PiS ma mandat do rządzenia, ale nie ma mandatu do zmiany Konstytucji.

Czy się to komuś podoba, czy też nie, Konstytucji trzeba przestrzegać.

Sugerowałem, że może najlepszym rozwiązaniem byłoby najpierw Konstytucji przestrzegać, nie zmieniać jej, a może jeszcze lepiej byłoby pozostawić ją w spokoju.

I tyle w tym felietonie.

Adam Pajda

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Panie Adamie, co słychać w Polityce?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonimowo
Gość

Jednego nie rozumiem, dlaczego Pan uzurpuje sobie prawo do wyłączności w słuszności poglądów na tematy Bielawy czy też polityki krajowej, które są zgoła różne od lekko kalkulując 70% społeczeństwa. Czy PO nie przeginało? To dopiero były przegięcia, które teraz wychodzą w różnych aferach, gdzie był Pan wtedy ze swoimi „mądrościami”? Pana felietony drażnią myślącego człowieka i Pan się dziwi, że spotyka Pana hejt? Czego Pan oczekuje, fanfarów?

TA
Gość

PO przeginało mając 65% poparcia.
PIS przegina mając 40% poparcia.
SLD przeginało mając 20% poparcia.

Ale chyba nikt tak nie szczekał jak PIS. Ja wiem, że odreagowują stres wielokrotnej przegranej i liczne prawdziwe i urojone upokorzenia, no ale 2 lata wyzwisk już może starczą? Bo może się jednak okazać, że mają z kim przegrać. Ludzie szybko zapominają co złe i za kilka lat z rządów PO będą pamiętać, że budowali autostrady, stadiony, lotniska. A czym PIS się pochwali? Bo rzeczy niewymierne szybko wydają się zwyczajne i przechodzi się nad nimi do porządku dziennego. A taki konkret to zawsze … konkret.

Anonimowo
Gość

Myślę, że tłumaczenie się nie ma sensu. Jeśli zdrowie Panu szwankuje, to nie powinien Pan wystawiać się na dalsze komentarze, ani też stanu zdrowia podnosić, aby Panu odpuszczono… Najzwyczajniej nie zgadzamy się z Pana poglądami i mamy prawo to wyrażać. Jeśli ktoś dałby nam nieograniczoną możliwość (jaką ma Pan) do wypisywania swoich myśli na ddz24, to również ujawnilibyśmy z chęcią naszą tożsamość i przytoczyli wiele rzeczowych argumentów na poparcie naszych tez. Ale takie prawo internetu, które daje anonimowość, więc czy mamy podpisywać się?… żal chyba trochę bo to co piszemy to prawda, której nie da się zaciągnąć do sądu, prawda?

wpDiscuz