PODZIEL SIĘ

Bielawa Owls – Panthers Wrocław B 21:26

Sowy oficjalnie stają się specjalistami od fundowania kibicom zaciętych spotkań. Aż cztery z pięciu meczów rozegranych w bieżących rozgrywkach kończyły minimalną wygraną, bądź porażką. Mecze z ich udziałem obfitują w częste zmiany prowadzenia i emocjonujące zwroty akcji. Tak było w każdej z futbolowych batalii, które w sezonie 2017 miały miejsce na Stadionie Bielawianki. Starcie z niepokonanymi Panthers B było kolejną fantastyczną reklamą futbolu w krajowym wydaniu. Faworyzowani goście musieli się mocno namęczyć, aby pokonać ambitne Sowy.

Gospodarze rozpoczęli niemal idealnie. Serie ofensywne pełne ładnych biegów Tristona McCatherna wykańczał rozgrywający Adrian Górny. Owls wyszli na dwunastopunktowe prowadzenie, co było wielkim impulsem pobudzającym Panthers. W ich szeregach brylował Ernest Rogowicz, który w sumie zaliczył hattrick, zdobywając aż trzy przyłożenia. Mimo jego wspaniałej postawy reprezentanci Bielawy nie odpuszczali. Skuteczne kopnięcie z pola zmieścił pomiędzy słupkami Oskar Wypych, a po zmianie stron swoje punkty dołożył niezawodny McCathern. Pantery zdołały wyjść na prowadzenie dopiero w ostatniej części gry. Minimalną przewagę udało im się utrzymać aż do końcowego gwizdka, ale tym razem nie było mowy o gładkim i szybkim zwycięstwie. Dzięki wygranej rezerwy mistrza polski zapewniły sobie pierwsze miejsce w grupie zachodniej. Sowy zachowały szanse na awans, jednak aby go uzyskać muszą obowiązkowo pokonać na wyjeździe Wolverines Opole.

– Zagraliśmy bez błędów i bez stresu. Na dodatek zaskoczyliśmy Panthers tym, że nie gramy tylko i wyłącznie Tristonem McCathernem. Myślę, że było nam łatwiej, bo defensywa Panthers nastawiła się, że trzeba zatrzymać Tristona i nikogo więcej. To mi ułatwiało prace. Często grałem naszymi polskimi zawodnikami i miałem naprawdę w czym wybierać. Na treningach większą uwagę skupialiśmy na zgraniu ofensywy i perfekcyjnej egzekucji. Wygrana była na wyciągnięcie ręki, ale jednak popełniliśmy kilka błędów w końcówce. Takie mecze w jakimś stopniu pokazują nam, że jesteśmy naprawdę mocną i dobra drużyną. Dysponujemy świetną defensywą, Paweł Sołtysiak wykonuje niesamowitą pracę. W tym meczu z powodu kontuzji nie grali nasi najlepsi gracze trzeciej linii obrony. Pomimo tych braków radziliśmy sobie doskonale. Nie myślimy o awansie do PLFA I, bo nie na tym nam zależy. Chcemy pokazać futbolowemu światu, że Bielawa Owls ma się dobrze i zamierza walczyć o najwyższe cele. Na ten moment skupiamy się żeby pokonać Opole i wyjść z grupy – powiedział Marcin Kochanowski, koordynator ofensywy Bielawa Owls.

– Wydaję mi się, że rewanż z Bielawą był trudniejszy, ponieważ przytrafił się nam nerwowy początek. Chyba za bardzo chcieliśmy wygrać mecz. Powodowało to, że w pierwszej połowie dostaliśmy kilka poważnych kar, które nie pozwalały nam na wykończenie serii ofensywnych. To w konsekwencji powiększało naszą frustrację i popełnialiśmy kolejne błędy. Zatrzymanie Tristona było bardziej problematyczne dla naszej defensywy. Kilkukrotnie urywał się jej w sytuacjach, w których wydawało się, że zostanie powstrzymany. Jednak w końcówce widać było, że brakowało mu sił, bo był zbyt często wykorzystywany. Defensywa Sów niczym szczególnym nas nie zaskoczyła. Sztab trenerski dobrze nas przygotował, a brak wykończenia wynikał raczej z wcześniej wspomnianych błędów i kar w ofensywie. Ogólnie wydaję mi się, że mecz był świetnym widowiskiem, które trzymało w napięciu do samego końca. Mam nadzieję, że kibicom też się podobał. Teraz czas na analizę i korektę błędów. Naszym kolejnym celem jest mecz z Zieloną Górą i tylko na nim się skupiamy – powiedział Ernest Rogowicz, biegacz Panthers Wrocław B.

I kwarta

6:0 przyłożenie Adriana Górnego po 6-jardowej akcji biegowej

12:0 przyłożenie Adriana Górnego po 9-jardowej akcji biegowej

II kwarta

12:8 przyłożenie Ernesta Rogowicza po 15-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty, Konrad Marszał)

15:8 30-jardowe kopnięcie z pola Oskara Wypycha

15:14 przyłożenie Kacpra Fiedziuka po 35-jardowej akcji podaniowej Jakuba Wąsiela

III kwarta

21:14 przyłożenie Tristona McCatherna po 35-jardowej akcji biegowej

IV kwarta

21:20 przyłożenie Ernesta Rogowicza po 43-jardowej akcji biegowej

21:26 przyłożenie Ernesta Rogowicza po 20-jardowej akcji biegowej

Mecz obejrzało 300 widzów.

MVP meczu: Ernest Rogowicz (biegacz Panthers Wrocław B)

Dawid Biały
dawidbialy@gazeta.pl
Biuro Prasowe PLFA

Źródło: plfa.pl


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz