Strona główna Bielawa Panie Adamie, co słychać w Polityce?

Panie Adamie, co słychać w Polityce?

2
PODZIEL SIĘ

Dajcie mi władzę, a ja Was urządzę! – czyli jak realizuje swój program wyborczy Burmistrz Bielawy Piotr Łyżwa.

W październiku 2014r. ówczesny kandydat na Burmistrza Bielawy – Piotr Łyżwa zaprezentował swój program wyborczy, w którym napisał :
„Przedstawiam Wizję Przyszłości i Program Rozwoju Bielawy, których realizacja umożliwi poprawę życia mieszkańców i da wszystkim szansę na lepsze jutro. W realizacji Programu planuję oprzeć się na ludziach kompetentnych i doświadczonych, ale równocześnie odpowiedzialnych i wrażliwych na potrzeby innych”.
Wizję przyszłości Bielawy kandydat na Burmistrza streścił w 7 punktach, bardzo wiele obiecujących już w tytułach/nagłówkach :
1.Bielawa w pełni wykorzystuje swoje położenie.
2. Mieszkańcy mają pracę.
3. Bielawa jest miastem zadbanym.
4. Bielawa nie ma wielkiego długu.
5. Młodzi zostają w mieście.
6. Społeczność naszego miasta jest zintegrowana.
7. Bielawa bardzo dobrze współpracuje z sąsiednimi gminami, powiatem i województwem.
W programie wyborczym wskazano również i opisano podstawowe cele programowe dla Bielawy na najbliższą kadencję samorządu bielawskiego, tj. na lata 2014 – 2018, według zagadnień przedstawionych w „ Wizji Przyszłości Bielawy ”. I tak opisano, między innymi cele:
wykorzystanie walorów Bielawy – w 9 podpunktach, miejsce pracy dla bielawian – w 7 podpunktach, Bielawa może być miastem zadbanym – w 13 podpunktach, finanse miasta – w 7 podpunktach, działania dla młodzieży – w 7 podpunktach, działania dla integracji i bezpieczeństwa społeczności lokalnej – w 12 podpunktach, współpracę z sąsiednimi gminami, powiatem i województwem – opisano w 5 podpunktach.
Na zakończenie programu wyborczego kandydat na Burmistrza Bielawy Piotr Łyżwa napisał : „Szanowni Mieszkańcy Bielawy ! Sądzę, że realizacja tego Programu stworzy szansę trwałego rozwoju naszego miasta, dlatego zachęcam Państwa do poparcia i aktywnego udziału w jego realizacji .”
Po zaproponowaniu programu wyborczego przez kandydata na Burmistrza Bielawy w Internecie pojawiły się opinie, że jest to bardzo dobry program, konkretny i na temat, program dający Bielawie szansę rozwoju. Pisano, że jest pomysł, aby w Bielawie żyło się lepiej.
Niektórzy internauci podkreślili, że w programie wyborczym obiecano wszystko wszystkim, ale takie działanie jest modne w trakcje kampanii samorządowej i można je wybaczyć. Oczywiście trzeba coś obiecać wyborcom, ale trzeba jednocześnie pamiętać, że jeżeli ma się stanowcze poglądy, muszą one owocować również w przyszłości stanowczo podejmowanymi działaniami , i wtedy trzeba słuchać, co społeczeństwo ma do powiedzenia.
Jeden z komentatorów w Internecie podkreślił (i uważam, że należy się z nim zgodzić), że mając naprawdę chęć do działania ku wspólnemu dobru , chęć do zaangażowania się w to ludzi, ustalając plany działania, budując pozytywną atmosferę otwartą na ludzi, z życzliwym podejściem – można wtedy osiągnąć naprawdę wiele.
Zwrócono uwagę, że potencjał, który drzemie wśród bielawian jest uśpiony, ale można go rozbudzać i wyciągnąć talenty ludzi na światło dzienne ,a więc nie można już dłużej marnować czasu.
Na bazie dokonanych wpisów w Internecie można było wnioskować, że komentatorzy byli przekonani, iż gdy Piotr Łyżwa zostanie wybrany Burmistrzem Miasta Bielawy, podejmie się realizacji swojego programu wyborczego, a więc realizacji obietnic wyborczych.
Uważni czytelnicy programu wyborczego oczekiwali, że do najważniejszych problemów, jakie są do rozwiązania w mieście, przyszły Burmistrz dołączy również bardziej szczegółowo opisane sprawy związane na przykład z :
– edukacją, zwłaszcza w kontekście wymogów, jakie niesie czas,
– poprawą poziomu bezpieczeństwa publicznego,
– zwalczaniem patologii społecznych,
– niewystarczalnością opieki społecznej,
– poprawę funkcjonowania służby zdrowia, bo zdrowie uznawane jest za wartość najwyższą.
Zauważyłem, że autor programu nie zapomniał jednak, że najistotniejszą cechą każdego programu wyborczego powinno być wiarygodne i przekonujące zaprezentowanie problemów oraz ich rozwiązań, a treść powinna być atrakcyjna i zrozumiała, a ludzie muszą zobaczyć i rozumieć niedoskonałą teraźniejszość, aby móc wyobrazić sobie lepszą przyszłość.
Po wyborach samorządowych w 2014r. w Bielawie można było się przekonać, że opracowany program wyborczy służył przede wszystkim jako część strategii do przejęcia władzy w mieście.
Ale poza świadomością celu, którym jest zdobycie władzy, pisząc program wyborczy, autor powinien wiedzieć, że nie wszyscy wyborcy cierpią na sklerozę i mają amnezję społeczną, że nastąpi taki czas iż będą domagać się, bo mają takie prawo, oceny stopnia realizacji programu wyborczego przez Burmistrza Bielawy.
Każda kampania wyborcza udowadnia, jak ważne jest redagowanie programu wyborczego.
Właściwa konstrukcja programu wyborczego, oprócz celu, jakim jest pozyskanie jak największej ilości głosów wyborców i przejęcie władzy, stwarza również możliwość wzmocnienia pozycji Burmistrza, daje mu możliwość wprowadzania przez niego zmian na lepsze w wydłużonym czasie, pod warunkiem, że zostanie ponownie wybrany na fotel Burmistrza.
Dokonując wyboru Piotra Łyżwę na Burmistrza Bielawy wyborcy byli przekonani , że nowo wybrany Burmistrz będzie kompetentny, skuteczny, i dotrzyma obietnic zawartych w programie wyborczym. Włodarz miasta musi wiedzieć i czuć, że jest kontrolowany, nie może oszukiwać swoich wyborców, a mieszkańcom Bielawy na dziś brakuje realizacji zapisów zawartych w programie wyborczym, którego Burmistrz jest autorem. Ważnym warunkiem dobrze opracowanego programu jest również jego aktualność, wynikająca ze znajomości bieżących potrzeb mieszkańców, ich oczekiwań, poglądów.
Ważną sprawą było więc wyczucie i uwzględnienie towarzyszących wyborcom emocji szczególnie , gdy głosowali oni przeciw aktualnemu burmistrzowi, a nie za kandydatem na burmistrza który, nie był sprawdzony w sprawowaniu władzy w mieście. A mimo to wyborcy uwierzyli, że każda zmiana Burmistrza przynosi tylko same korzyści dla miasta.
Przedstawiając wyborcom wizję ich życia pod nowymi rządami w mieście, należało przedstawić w programie perspektywy poprawy ich sytuacji, która zawsze według nich jest niezadawalająca.
A jaka nastała rzeczywistość ? Po wyborach w 2014r. zwiększyły się roszczenia osób zaangażowanych w kampanię wyborczą Burmistrza, które to osoby oczekiwały, że gdy przejmie władzę Burmistrz Piotr Łyżwa, gwałtownie poprawi się ich sytuacja materialna, ich status społeczny.
Mimo realizacji zwyczaju „wycinania ludzi z poprzedniej ekipy” liczba stanowisk do obsadzenia, nie patrząc nawet na posiadane odpowiednie kwalifikacje, okazała się za mała do potrzeb wszystkich chętnych z ekipy „słusznej” zmiany.
A osoby podatne na opinie członków rodziny, przyjaciół, znajomych uwierzyły, że teraz będzie można załatwić wszystkie ich problemy, chciały mieć szybko pracę, lub lepszą pracę, były niecierpliwe.
Uznano, że wreszcie z woli społeczeństwa przyszło upragnione zwycięstwo! Ale co dalej, jak je utrzymać, aby godnie reprezentować interesy ogółu? Odpowiedź na to pytanie, które nie dotyczy tylko Burmistrza, jest banalnie proste. Wszyscy razem zakasać rękawy i do roboty!
Najpierw należy odpowiedzieć na pytania, na ile zaprezentowany w 2014r. program wyborczy Piotra Łyżwy pozwala dziś rozwiązywać problemy Bielawy.
Czy jest to program, który należy dalej konsekwentnie realizować, czy jego realizacja pozwalała w latach 2015 – 2017 w sposób zadawalający rozwiązać problemy miasta?
Mając zdolność rozumienia programów wyborczych i zdolność analizowania obietnic wyborczych zawartych w programie, można stwierdzić, że są zawarte w nim sprawy ważne, problemy lokalne, oraz propozycje ich rozwiązania. Niestety, są to tylko zapisy, deklaracje.
Jeżeli brakuje wielu dobrych wiadomości do przekazania, a na dziś ich brakuje, gdy nie ma dialogu i stałego kontaktu z mieszkańcami , gdy brakuje konsultacji z mieszkańcami przy podejmowaniu ważnych decyzji dotyczących funkcjonowania miasta, a program wyborczy jest nierealizowany, to może powoli już czas, aby wspierać inicjatywy lokalne, doceniać słuszne propozycje opozycji i mieszkańców, zainteresować się ich opiniami i poglądami, i mieć szacunek do innych.
Nigdy nie było moim zamiarem pouczanie kogokolwiek, a tym bardziej obecnie panującego Burmistrza, ale moja dobra rada, która może się przydać jest taka :
Burmistrz musi nauczyć się myśleć kategoriami wyborców, których reprezentuje. Musi znać ich problemy i mieć pomysł na ich rozwiązanie. Trzeba faktycznie słuchać, o czym rozmawiają ludzie, co mają do powiedzenia, bo wtedy będzie wiadomo jak poprawić im życie. Trzeba być wrażliwym społecznie, otwartym na nowe doświadczenia i promować działania twórcze. I bardzo ważną sprawą jest realizacja zobowiązań wyborczych. Nie wolno tylko obiecywać, nie wolno zaniedbywać ważnych spraw. To działania na szkodę miasta, mieszkańców, stracone lata.
Jeżeli o tym się zapomina, to można powoli również zapominać o sukcesie wyborczym w 2018 roku, wyborcy wiedzą przecież o tym, że nie ma ludzi niezastąpionych.
Swój wizerunek Burmistrz powinien kształtować przez cały okres sprawowania funkcji, bowiem kampania wyborcza zaczyna się na drugi dzień po zwycięskich wyborach. Warto o tym pamiętać!
Na dziś, oceniając realizację programu wyborczego, jeżeli myśli się perspektywicznie, to potrzebna jest „ kroplówka ”. I to pilnie, bo powody do niepokoju są.
Uważam, że gdy dzieje się źle, to trzeba ganić, a jak jest dobrze – trzeba chwalić.
Wiadomo, że nie jest możliwe spełnienie wszystkich obietnic wyborczych, tak jak nie istnieją wyborcy znający się na wszystkim. Nie można jednak nie realizować tych najbardziej pożądanych, najważniejszych. Należy podkreślić, że nie ma programu wyborczego idealnego. Zawsze będzie ktoś niezadowolony. Dzięki demokracji każdy może być niezadowolony ze wszystkiego.
Burmistrz Bielawy w swoim programie wyborczym przed wyborami zachęcał do poparcia tego programu i aktywnego udziału w jego realizacji. Po wygranych wyborach porzucił program i wyborców. O szczegółach niezrealizowanych i zrealizowanych obietnic wyborczych przez Burmistrza Bielawy Piotra Łyżwy napiszę w następnym felietonie.

Adam Pajda

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Panie Adamie, co słychać w Polityce?"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
JOHN
Gość

Adaś kup sobie maść na ból dupy no i już nie startuj na radnego bo wstyd dla Bielawy robisz

Anonimowo
Gość
Pan Adam ośmiesza się tymi tekstami,szkoda już naprawdę komentować, bo to starszy człowiek i jeszcze żali się że chory, nikt nie chce go do grobu wpędzać. Napiszę jeszcze tylko, że mamy w mieście wiele mądrych osób, które mogłyby pisać tego typu felietony, nie rozumiem, dlaczego powierza się tą rolę komuś, kto nawet z poprawną pisownią ma problemy, nie mówiąc już o treści, braku obiektywizmu, „zaryśkowaniu” i wyraźną tendencją na zbicie kapitału przedwyborczego. Kogo Pan próbuje przekonać tymi tekstami? Może ludzie starsi nabrali by się na takie teksty, ale oni raczej z netu nie korzystają. Trafia Pan do młodych ludzi, którzy… Czytaj więcej »