
Babka, perz, mlecz czy pokrzywa – to nie chwasty. A przynajmniej nie takie, jak nam się wydaje. Przekonywała o tym podczas warsztatów z dzierżoniowskimi uczniami szkół gastronomicznych Anna Rumińska, zwolenniczka slow food i autorka bloga chwastożercy. Z tego co można znaleźć na każdym trawniku pod domem gotowali potrawy, które nie przypominają niczego, co jemy na co dzień. We współczesnym rozumieniu… te potrawy nie są smaczne. Ale można się przyzwyczaić do nowych smaków. Zwłaszcza, że wszystkie te chwasty są bardzo zdrowe.






























Dodaj komentarz