Strona główna Bielawa L.O.S.T. – czyli harcerze na bezludnej wyspie

L.O.S.T. – czyli harcerze na bezludnej wyspie

0
PODZIEL SIĘ

Budzisz się rano w ciepłym łóżku, wstajesz, włączasz radio żeby posłuchać porannych wiadomości. Idziesz do kuchni, wstawiasz herbatę. Myjesz zęby, ubierasz się, włączasz komputer przy którym jesz śniadanie. Za cztery godziny musisz być na statku. Jedziesz do portu podekscytowany czekającą Cię podróżą. Spotykasz członków swojej drużyny i wspólnie wchodzicie na pokład. Wypływacie na otwarte morze, gdzie czeka Was niesamowita przygoda. Ale najpierw rozchodzicie się do swoich kajut, by się odświeżyć i złapać jeszcze te kilka godzin snu…

Rajd 2016

Tak rozpoczęła się przygoda ponad 60 harcerzy z Hufca Ziemi Dzierżoniowskiej ZHP, którzy w piątek 8 kwietnia 2016 r. wyruszyli w podróż w nieznane. Z powodu nocnego, okrutnego sztormu ich statek nie dopłynął do zamierzonego celu… Jednak większości pasażerów udało się znaleźć szalupy lub kawałki drewna, które pomogły im utrzymać się na powierzchni wody. Ocaleli! I co dalej?

Wylądowali na piaszczystej, bezludnej wyspie! Jak się zachowywać, by przeżyć? Historia zna mnóstwo przypadków, w których ludzie dokonywali rzeczy niemożliwych. Czy nasi harcerze byli gotowi by ich dokonać?

Dziennik pokładowy – dzień 1

Bezludna wyspa?! Brak telefonów, Internetu, ciepłej, bieżącej wody? Katastrofa! Wyspa jest mała, a jak się okazuje, wylądowało na niej 7 różnych drużyn. By przetrwać, musimy być lepsi, szybsi i sprytniejsi niż pozostali. Musimy mieć się na baczności i obserwować pozostałych. Czas rozpocząć współzawodnictwo…

Czy, żeby osiągnąć dany cel lepiej jest iść po śladach innych, czy wyznaczać własne ścieżki? Harcerze z Hufca Ziemi Dzierżoniowskiej ZHP postanowili połączyć obie te metody. Bacznie obserwowali inne drużyny, ale również uczyli się na własnych błędach. A podczas piątkowego ogniska każdy patrol zaprezentował w formie kabaretu inną ocalałą na bezludnej wyspie drużynę. Konkurentów zdeklasowała 13 DH “Brzozy” z Dzierżoniowa, która doprowadziła do łez wszystkich zebranych przy ognisku parodiując 8 HDCzB “Bugaje”.

Dziennik pokładowy – dzień 1 – środek nocy!

Usłyszeliśmy zbliżający się śmigłowiec! Myśleliśmy, że jesteśmy uratowani że nasz koszmar skończy się szybciej, niż miał szansę na dobre się rozpocząć. Nagle odgłos śmigła zaczął brzmieć inaczej… Spojrzeliśmy w niebo. Nasz ratunek zamiast spokojnie lądować, spadał niebezpiecznie w kierunku drugiego końca wyspy! Z ofiar, to my staliśmy się ratownikami! Biegliśmy na pomoc, a drogę ku poszkodowanym wskazywały nam leśne świetliki. Na miejscu panował chaos. 6 poszkodowanych z urazami kręgosłupa, kończyn i wstrząsem. Dzięki pracy zespołowej udało nam się ich przetransportować w bezpieczne miejsce. Dobra wiadomość jest taka, że wspólnie udzieliliśmy im pierwszej pomocy, zła – wciąż tkwimy na wyspie.

I tak najlepszymi zdolnościami ratowniczymi wykazała się 12 DH “Kosodrzewy”.
Ale przetrwać na bezludnej wyspie to jedno… Przetrwać na bezludnej wyspie w deszczu – to już inna historia! Deszczowa sobota upłynęła harcerzom pod znakiem survivalowych przygód. Przechodzili po linach, by zdobyć kokosy, konstruowali łuk i polowali na zwierzęta, budowali kompas, filtrowali wodę, rozpalali ogień, by ugotować jajka i poznawali smaki egzotycznych owoców. Zwiedzając wyspę zdobywali różne składniki pożywienia, by na koniec wspólnie ugotować posiłek. Dzielnie stawiali czoła kolejnym wyzwaniom. Nie straszne były im nawet przemoczone ubrania i woda w butach! Kto wykazał największe survivalowe zdolności? Męska drużyna 8 HDCzB “Bugaje”!

Dziennik pokładowy – dzień 2

Oglądaliście kiedyś filmy o rozbitkach? Lądują na pięknych, piaszczystych i SŁONECZNYCH bezludnych wyspach! To dlaczego nasza akurat jest deszczowa?! Jak mamy być najlepsi, skoro deszcz ciągle nam przeszkadza? Ale, jak mówił Robert Baden-Powell: „Każdy osioł potrafi być dobrym człowiekiem podczas pogody” – dlatego my musimy być dobrymi ludźmi i harcerzami w każdych warunkach!

Survival to nie tylko zdolności w terenie. To także sztuka analitycznego myślenia. Bo, żeby działać, trzeba wiedzieć jak. Po posiłku harcerze wzięli udział w quizie dotyczącym terenoznawstwa i technik survivalowych, a także rozwiązywali harcersko–puszczańską krzyżówkę. Tutaj na równi swoją wiedzą błyszczały 7 DH “Iskra” z Pieszyc i 12 DH “Kosodrzewy” z Dzierżoniowa.

Dziennik pokładowy – dzień 3

Na wyspę przypłynął piracki statek pełen dziwnych osobowości. Wśród piratów była też urzędniczka, biedak, inżynier, korsarz i ogrodnik. Powiedzieli nam, że jeśli zrealizujemy wyznaczone przez nich zadania, odnajdziemy skarb. Skarb, którym będziemy mogli im zapłacić, by zabrali nas do domów!

Podczas niedzielnego poszukiwania skarbów, najsprytniejsza i najbardziej kreatywna okazała się 13 DH “Brzozy”. Jednak by przetrwać i zwyciężyć w rywalizacji na bezludnej wyspie, potrzeba było zgrania, zaangażowania, wytrwałości i woli walki. Tymi cechami zdecydowanie mogą poszczycić się członkowie 8 HDCzB “Bugaje” z Dzierżoniowa, którzy zwyciężyli w ogólnej klasyfikacji rajdu. Miejsce drugie przypadło w udziale 32 DH “T.O.M.C.I.A.” z Bielawy, a trzecie 12 DH “Kosodrzewy”. Za znalezioną skrzynię złota, harcerze zapłacili piratom za podróż powrotną do domu. Ich przygoda na bezludnej wyspie dobiegła końca, jednak wyzwania, którym wspólnie stawiali czoła, pozostaną w ich pamięci na długi czas.

Podczas Rajdu druhnie Patrycji Różak i druhowi Damianowi Treli został nadany Naramiennik Wędrowniczy a pełnoprawnymi członkami ZHP poprzez złożenie przyrzeczenia harcerskiego zostali Filip Cieślak z 18 DSH “Cichociemni” oraz Anna Pajchrowska i Hanna Szubert z 12 DH “Kosodrzewy”.

Wiosenny Rajd Hufca „L.O.S.T. – Las, Ogniobranie, Survival, Terenoznawstwo” został zorganizowany przez Krąg Instruktorów i Starszyzny „Feniks” przy wsparciu Hufca Ziemi Dzierżoniowskiej ZHP oraz Urzędu Miasta w Dzierżoniowie

Więcej zdjęć: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.616777451813735.1073741830.613335552157925&type=3

pwd. Dominika Szafrańska

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o