Kilkadziesiąt osób uczestniczyło w debacie dotyczącej pomysłu likwidacji straży miejskiej w Bielawie. Padały argumenty za i przeciw, ale sporo było krzyków i emocji. jedno jest pewne – żadna ze stron nie przekonała drugiej. Inicjatorzy obywatelskiej uchwały przekonywali, ze nawet zwiększenie liczby strażników nic nie da. A strażnicy, którzy na spotkanie przyszli z rodzinami – przekonywali – że inicjatorzy likwidacji chcą im zabrać źródło utrzymania, a mieszkańców narazić na niebezpieczeństwo. Najsmutniejszy był jednak żenujący poziom dyskusji. Oskarżenia, inwektywy, insynuacje i prywatne przytyki – a przy tym krzyki i gwizdy. Czy na pewno o to chodziło?




































Pani Dzwonek, mimo kamuflażu nikt nie ma wątpliwości, ze z dziennikarki przepoczwarzyła się Pani w lokalnego politykiera. Lepiej, żeby Pani nie wiedziała, jak to jest odbierane w branży. Być może, górę wzięła dwulicowa natura, a może urażona duma, ze obecny burmistrz nie chciał żeby była Pani rzeczniczką w Urzędzie Miasta w Bielawie? Pamiętam sprawę próby likwidacji gimnazjum w Bielawie, wtedy rodziców walczących z Dzwinielem o szkołę też nazywała Pani w podobny sposób jak obecnie walczących o miejsca pracy strażników. Czy nauczyciele, którzy obecnie boją się że stracą prace po likwidacji gimnazjów też będzie Pani w tak stronniczy sposób nazywać? Proszę… Czytaj więcej »
Jacy prowadzący – taka debata
Cała ta ekipa przylizańców i nierobów w mundurkach jest skompromitowana … już niedługo 🙂
społeczeństwo wam podziękuje …
Ludzie na Bielawie mówią że z debaty chciał ktoś uciec. Słyszałeś coś o tym