Senior, Żydówka, gej, osoba niepełnosprawna, weganka czy obrońca zwierząt – to żywe książki, z którymi dziś w dzierżoniowskiej bibliotece spotykają się czytelnicy. Wypożyczenie to półgodzinna rozmowa, która – jak się okazuje może dać więcej niż przeczytanie tradycyjnej książki. Pierwsza Żywa Biblioteka w historii Dzierżoniowa już za nami. Żywa Książka w Żywej Bibliotece ma szczególne zadanie. Jej rola polega przede wszystkim na szczerej rozmowie z czytelnikiem. Takie spotkanie ma pomóc uczestnikowi w przełamaniu uprzedzeń. A niełatwo być innym w małym mieście – przyznają żywe książki. Żywa Biblioteka działa tak, jak zwykła biblioteka. Czytelnik może przyjść, wybrać interesującą go książkę z katalogu, a następnie ją wypożyczyć na 30 minut. Jednak w tej bibliotece Książkami są prawdziwi ludzie, autentyczni reprezentanci mniejszości i grup społecznych, które spotykają się z wykluczeniem i uprzedzeniami. Czytelnik, wypożyczając Żywą Książkę, wchodzi z nią w dialog. Dzięki takiej interakcji obie strony mają możliwość skonfrontowania swoich wyobrażeń na temat danej grupy z rzeczywistością. Celem Żywej Biblioteki jest zmiana postawy ludzi wobec inności na opartą na zrozumieniu i szacunku. Poprzez ten projekt organizatorzy chcą zachęcić do wzrostu świadomości na temat stereotypów i uprzedzeń oraz ich konsekwencji, a także prowokować krytyczne myślenie. Autorami pomysłu Żywej Biblioteki byli młodzi ludzie skupieni wokół organizacji „Stop Przemocy” z Danii, którzy w 2000 roku po raz pierwszy zorganizowali Żywą Bibliotekę. W ciągu 15 lat metoda rozprzestrzeniła się i jest realizowana w ponad 70 krajach na świecie. Organizacją, która sprawuje opiekę nad projektem i czuwa nad jakością Żywych Bibliotek na skalę międzynarodową, jest Human Library. W Polsce Żywe Biblioteki skupione są w sieci Żywa Biblioteka Polska. Żywe książki można było wypożyczać także w Bibliotece w Mościsku, gdzie akcja organizowana była już po raz drugi.
















Dodaj komentarz