
W czwartek 4 maja swoje setne urodziny obchodził bielawianin Konstanty Berdnik. Z tej okazji z kwiatami i życzeniami kolejnych lat w zdrowiu i spokoju, Jubilata odwiedził burmistrz miasta Piotr Łyżwa oraz przedstawiciele ZUS-u. W imieniu bielawskiego samorządu, burmistrz przekazał wyrazy uznania dla przeżytych lat. Nadmienił również, że tak bogate doświadczenie życiowe jest także wspólnym dziedzictwem naszego miasta. I trudno się z tym nie zgodzić.
Na co dzień stulatkiem opiekuje się sąsiadka, która z pogodą ducha i sercem na dłoni pomaga panu Konstantemu w codziennych obowiązkach, a wspólnie z synem przygotowała wspomnianą uroczystość.
Konstanty Bednik urodził się 4 maja 1917 roku, pochodzi z Białorusi, w czasie wojny walczył jako ułan, przebywał w niewoli.
Źródło: UM Bielawa












pewnie mieszkanie jej zapisal bo dzieci niemial nigdy a zona Weronika nie zyje od 2007 roku
prawda pewnie chalupe przejela masz racje
Znałem bardzo dobrze i Panią Weronikę i Pana Kostka, to byli kapitalni, pogodni ludzie. Oby sami tacy się nam przytrafiali. Natomiast sprostowanie: w 1917 roku Polski jako państwa nie było, to prawda, ale napisać, że Kostek pochodził z Białorusi, to tak jakby napisać, że Piłsudski pochodził z ZSRR, Dmowski z Niemiec, a Kościuszko z Austrii. Bzdura. Państwo Berdnik pochodzili z miasteczka Szereszewo, powiat Prużany, województwo Poleskie (miasto wojewódzkie Brześć). To był centralnie środek przedwojennej Polski. Na targ jeździli konno albo wozami do Białowieży. Puszcza białowieska podchodziła pod okna, a samo miasteczko leżało na takiej jakby wyspie na rozlewiskach, gdzie czasem… Czytaj więcej »