
Sztukę pod tym wymownym tytułem wstawi na deskach Teatru Robotniczego bielawski Teatr Prawdziwy. Aktorki-amatorki zagrają niezwykle trudne role. Choć ich historia osadzona jest w lokalnej rzeczywistości, może zdarzyć się wszędzie. Rzecz jest o odmienności i tolerancji. – Historia, której akcja rozgrywa się na dworcu, opowiada o skrywanych emocjach i braku tolerancji. Czyli o tym, od czego mieszkanki małego miasteczka chcą się uwolnić i uciec – mówi Barbara Tysz, aktorka. Premiera dziś o godz. 18.00 w Teatrze Robotniczym. Wstęp wolny.














Dodaj komentarz